poniedziałek, 19 października 2015

Deszczowa inspiracja

Brzmi banalnie? Będziecie zaskoczeni, do czego może zainspirować jesienny deszczyk :)

Przygotowałyśmy deszczowe zdjęcia, wiersz Leopolda Staffa, kolczyki - parasolki, deszczowe paznokcie, propozycję filmową i deszczowe piosenki :) Zapraszamy serdecznie!

Pamiętajcie, że każde zdjęcie można powiększyć, klikając na nie.


Deszczowe zdjęcia

 






Wiersz Leopolda Staffa "Deszcz jesienny" 

 

Jest to bardzo znany utwór (pewnie szczególnie dla młodzieży szkolnej) :)

Nie chcemy tu oceniać jego wartości poetyckiej, ponieważ nie znamy się na tym. Chcemy pokazać Wam, co ciekawego można w nim odkryć. Uwaga :) Nie jesteśmy po studiach humanistycznych i jesteśmy raczej umysłami ścisłymi, więc jeśli jakieś informacje zawarte tutaj będą błędne, to bardzo prosimy o komentarz!

Nastrój panujący w wierszu możemy określić jako melancholijny, refleksyjny.
Konstrukcja utworu to refreny ("O szyby deszcz dzwoni...") oddzielające zwrotki - obrazy poetyckie. Możemy przypuszczać, że podmiot liryczny naprawdę widzi szyby w kroplach deszczu, jednak reszta opisów ma za zadanie oddać jego uczucia. Mamy więc do czynienia z psychizacją krajobrazu.
"Deszcz jesienny" jest wierszem sylabotonicznym (dwunastozgłoskowiec ze średniówką po 6 sylabie; w każdym zestroju akcentowym akcent pada na środkową sylabę - amfibrach).
Warto wspomnieć także o rymach - rymy parzyste, a także o instrumentacji głoskowej, czyli wyrazach dźwiękonaśladowczych ("pluszcze", "dzwoni") oraz nagromadzeniu głosek, takich jak "sz", "cz", "dż" (echolalia).
Obrazy poetyckie przedstawione w zwrotkach dotyczą nieuchronności śmierci i poczucia beznadziejności. Możemy wywnioskować, iż podmiot liryczny jest dekadentem i wyznaje filozofię Schopenhauera. Zostało to podkreślone przez padający wciąż deszcz symbolizujący łzy. 


Deszcz jesienny

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
Szukają ustronia na ciche swe groby,
A smutek cień kładzie na licu ich młodem...
Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
W dal idą na smutek i życie tułacze,
A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...

To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...

Kolczyki parasolki 

 

1. Znajdź dużą nakładkę na koralik. Ja rozmontowałam wielkie korale, a ponieważ tak duża biżuteria niezbyt leży w mojej estetyce, długo zastanawiałam się jak je wykorzystać.







2. Weź proste szpilki jubilerskie lub tak jak ja wyprostuj szpilki z pętelkami. Zwiń krótszą i dłuższą szpilkę razem.





3. Zakrzyw zrobioną spiralkę tak aby przypominała rączkę parasolki.



4. Nałóż małą nakładkę, która będzie stabilizowała górę parasola. Potem nałóż dużą, ozdobną nakładkę. Zrób pętelkę. Parasolka jest już gotowa. Można zrobić z niej kolczyki, naszyjnik lub zawieszkę do bransoletki.








6. Nałóż gotową parasolkę na bigiel. Tak wyglądają gotowe parasolki kolczyki :)





Propozycje muzyczne 


"Imię deszczu" - Andrzej Piaseczny


"Modlitwa o złoty deszcz" - Bajm (Beata Kozidrak)




Wiedzieliście o tym, że na YouTube można posłuchać padającego deszczu... przez 3 godziny bez przerwy? :D

Deszczowe paznokcie

 

Bardzo przepraszam, że zdjęcia nie są idealne :(

1. Pomaluj paznokcie dwiema warstwami lakieru.



Wybrałam czarny odcień Golden Rose Rich Color

2. Za pomocą sondy do zdobień lub cienkiego pędzelka oraz białego lakieru wykonaj kropelki deszczu.


Użyłam bieli Golden Rose z serii Rich Color.

3. Niektóre z kropelek pomaluj niebieskim lakierem. Możesz poprawić wszelkie niedociągnięcia czarnym lakierem.



Błękit - Rimmel

4. Pokryj całość bezbarwnym lakierem.
Standardowo w moim przypadku jest to Essence the gel.

5. Tak prezentują się gotowe paznokcie. Mam nadzieję, że mimo nie najlepszej jakości zdjęć i paru niezbyt pięknych kropelek, zainspirujecie się moją propozycją :) Wam na pewno deszczowe paznokcie wyjdą znacznie lepiej :P






Propozycja filmowa - "Deszczowa piosenka"


Jest to musical z 1952 roku, lecz akcja filmu toczy się w 1927 roku, czyli w roku, w którym odbyła się premiera pierwszego filmu dźwiękowego "Śpiewak jazzbandu". W związku z końcem epoki kina niemego główni bohaterowie "Deszczowej piosenki", czyli para aktorów, stają przed trudnym wyzwaniem. Piękna Lina Lamont ze względu na swój głos będzie miała spore problemy z utrzymaniem się u szczytu sławy.



W przeciwieństwie do tak wielu współczesnych filmów "Deszczowa piosenka" nie przeraża, nie oburza, nie wzbudza skrajnych emocji ani kontrowersji, lecz po prostu zachwyca. Bardzo ładna muzyka wprowadza nas w nastrój tamtych lat, poprawia humor. Niewątpliwie jest ona ozdobą, a czaru dodają ciekawe choreografie taneczne. Niestety, nasz angielski nie jest na najwyższym poziomie ;) Z tego powodu niewiele zrozumiałyśmy z treści piosenek.
Nasze serce skradły piękne stroje. Wspaniale było zobaczyć na ekranie suknie z lat 20. Na wyróżnienie zasługuje też bardzo dobra gra aktorska w szczególności Gene Kelly. Dodatkowo klimat tamtych lat wspaniale oddaje sceneria, na tle której odgrywa się urocza miłosna historia.
Naszym zdaniem jest to film, który bardzo przyjemnie się ogląda :)

Zachęcamy do przedstawienia swojej opinii w komentarzach.



Dziękujemy za przeczytanie postu z inspiracjami. Zachęcamy do wykonania własnych prac :) Podzielcie się z nami swoimi pomysłami, uwagami i pytaniami w komentarzach. Mamy nadzieję, że zainspirowałyśmy kogoś do skorzystania z naszych pomysłów.


Jeśli chcesz być na bieżąco, polub nas na Facebooku. Tam pojawiają się informacje o nowych postach.
Zapraszamy też do obserwowania naszego bloga i profilu na Instagramie :) 

16 komentarzy:

  1. Ej czy werterownia to od Wertera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie :p zapraszamy do zajrzenia do zakładki "Jesteś tu pierwszy raz?"

      Usuń
    2. Jak to nie? Przecież wcześniej pisałyście, że tak :o

      Usuń
    3. Kiedy i gdzie? O.o
      Ponownie proponujemy zajrzeć do zakładki "Jesteś tu pierwszy raz?" :)

      Usuń
  2. Ale fajny motyw z blogiem! Gratuluję pomysłu :) A propos deszczowych paznokci to ja mam w głowie wizję innego zdobienia, ale coś sie zebrać nie mogę... W życiu nie sądziłam, że można na You Tube posłuchać padającego deszczu - dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy ;) zaglądaj do nas częściej

      Usuń
  3. Hejka, ciekawy blog :) z ,,propozycji muzycznych'' najbardziej mi niestety odpowiada odgłos padającego deszczu, ale te kolczyki są po prostu zajebiste, a paznokcie urocze. Z pewnością jeszcze tu do was zajrzę ;) będziecie może robić coś na Halloween?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy ;)
      Gust muzyczny każdy ma inny i nie ma w tym nic złego :)
      Halloweenowej inspiracji nie będzie, ale na pewno Cię nie zawiedziemy ;)

      Usuń
    2. Nie ma za co XD Szkoda, że nie zrobicie nic na Halloween :( ale i tak nie mogę się doczekać następnej inspiracji.

      Usuń
    3. Mamy nadzieję, że spodoba Ci się nasza kolejna inspiracja :)
      Pojawi się już niedługo.

      Usuń
  4. Bardzo fajna inspiracja <3 Może dzięki wam jesienny deszcz nie będzie mi się już kojarzył wyłącznie z chandrą i katarem, tylko z czymś przyjemnym i kreatywnym, za co serdecznie wam dziękuję :) Jak zwykle nie mam nic do zarzucenia, pomysły naprawdę genialne. Piosenki znam całkiem lubię, a film na pewno w krótce obejrzę (w końcu to klasyk). Może chciałybyście zrobić recenzję którejś części ,,serii niefortunnych zdarzeń''? Pozdrawiam was i życzę nowych pomysłów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy ;)
      Jak najbardziej zachęcamy do obejrzenia filmu.
      Dziękujemy za fajna propozycję. Pewnie przyda nam się przy jakiejś inspiracji :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  5. Kurcze zazdroszczę Ci paznokci, mi się ciągle łamią :( bardzo podoba mi się wasza inspiracja :) zastanawiam się jak wy znajdujecie czas, żeby tak często dodawać posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy ;) Chciałybyśmy dodawać inspiracje częściej, ale nie zawsze mamy tyle czasu, ile byśmy chciały.
      Co do paznokci.... Cóż... Cieszę się że nie widać, że jeden z paznokci został uratowany metodą podklejenia chusteczką ;p Jednak rzeczywiście paznokcie bardzo rzadko mi się łamią. Niestety zdarza się tak, gdy mam zajęcia wychowania fizycznego w szkole. Z tego powodu muszę też regularnie obcinać paznokcie.

      Usuń
  6. Lubię deszcz tylko wtedy, kiedy mogę siedzieć w domu i nie wychodzić, i nie moknąć (no, chyba że w wakacje, z przyjaciółmi tańczyć w deszczu :D ). Bardzo podobają mi się kolczyki, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ;) Letni deszczyk nie jest zły, ale jesienna ulewa nie należy już do najprzyjemniejszych.
      Bardzo dziękujemy!

      Usuń

Czytamy wszystkie komentarze i odpowiadamy na nie.
Zaglądamy na blogi osób komentujących.
Trafimy bez problemu na Twój blog, więc nie wklejaj linków pod inspiracjami. Przedstawić się i zostawić link możesz tutaj - Przedstaw się. Poza tym link do Twojego wpisu może trafić do naszej inspiracji. Sprawdź zakładkę Twórz z nami.
Nie wymieniamy się obserwacjami. Obserwujemy blogi, które podobają się przynajmniej jednej z nas.

Facebook
Polub nas na Facebooku!